„Finis coronat opus” – Owidiusz

W niedzielę 2 lipca 2017 r. dobiegł końca kolejny etap starań jakie Małopolska Izba Rolnicza wraz z Partnerami podejmuje od 5 lat. Celem naszych zabiegów jest urealnienie przepisów prawa regulujących możliwość prowadzenia przez rolników handlu wytwarzanymi w ich gospodarstwach płodami oraz, przede wszystkim, przetworami.

Od wielu już lat docierają do nas zaniepokojone głosy rolników dopytujących się dlaczego, w kraju który nominalnie jest pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, brak jest możliwości legalnej sprzedaży przetworzonej w gospodarstwach żywności. Nie chodzi nam oczywiście o możliwość uruchomienia w każdym gospodarstwie zakładu przetwórczego o dużych mocach przerobowych, gdyż było by to niezgodne nie tylko z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwej konkurencji ale również ze zdrowym rozsądkiem. Pragniemy tylko, aby osoby które potrafią i mają możliwość wytworzenia w swoich gospodarstwach żywności tradycyjnej mogły, po spełnieniu określonych warunków, wprowadzać niewielkie jej ilości na lokalny rynek. Ideą bowiem sprzedaży bezpośredniej jest nawiązywanie i umacnianie kontaktu pomiędzy wytwórcą a odbiorcą. Pomijając aspekty zdrowotne, żywność lokalna i tradycyjna produkowana jest bowiem w sposób naturalny, bez użycia polepszaczy czy sztucznych środków konserwujących jakich pełno znajdziemy w prawie każdej żywności produkowanej metodami przemysłowymi, bezpośrednia dystrybucja żywności lokalnej pozwala zachować w świadomości konsumentów tradycje i kulturę naszej wsi. Jakże niewiele zostało nam już bowiem domów w których zobaczyć można tradycyjny wypiek chleba w piecach chlebowych, jak mało jest gospodarstw produkujących masło czy ser pochodzące z produkowanego w nim mleka, jak niewiele jest miejsc gdzie kupić można mąkę, oczywiście nie tą białą, produkowaną w przemysłowych młynach lecz prawdziwą razową mąkę mieloną w kamiennych żarnach …

W całej zachodniej europie funkcjonują programy, których celem jest ocalenie od zapomnienia specyficznych tradycji ściśle związanych z funkcjonowaniem rolnictwa i prowadzeniem gospodarstw rolnych. Tworzy się szlaki winne – oparte o małe, rodzinne winnice, szlaki owocowe prowadzące ścieżką tradycyjnych sadów … Przykładów takich rozwiązań podać można wiele i na każdy z nich asygnowane są realne środki z unijnego budżetu. Dlaczego więc, pytają rolnicy, w Polsce jak zwykle autorzy podobnych projektów natykają się na biurokratyczno-urzędniczy upór torpedujący większość pomysłów?

Przytoczona w nagłówku tej strony sentencja Owidiusza mogła by świadczyć o tym, że nasze działania osiągnęły zamierzony efekt. Niestety nie jest to do końca prawda. Wprawdzie, dzięki przychylności m.in. współpracujących z nami Parlamentarzystów, władz województwa, Urzędu Marszałkowskiego oraz instytucji które ustawowo zajmują się kontrolą miejsc zbytu żywności, udało nam się doprowadzić do uruchomienia punktu, w którym rolnicy mogą prowadzić sprzedaż bezpośrednią w tym również sprzedaż żywności dopuszczonej do obrotu zgodnie z przepisami rolniczym handlu detalicznym, ale zdajemy sobie sprawę jak wiele jeszcze zostało w tym temacie do zrobienia.

W chwili obecnej poszukujemy rolników chętnych do zarejestrowania swojej działalności w ramach RHD. Tych kilka osób z którymi rozpoczęliśmy bowiem działalność naszego punktu nie wyczerpuje oczywiście wolumenu produktów jakie w ramach tego systemu może być wytwarzana i wprowadzana na rynek. Wszystkim chętnym postaramy się udzielić pełnej informacji o możliwościach i zasadach prowadzenia sprzedaży w ramach dostaw bezpośrednich, sprzedaży bezpośredniej, rolniczego handlu detalicznego czy też prowadzenia działalności MOL.

Zapraszamy do kontaktu:
z Biurem MIR w Tarnowie tel. 14 621-00-64
z Fundacją Partnerstwo dla Środowiska tel. 12-430-24-43, 430-24-65